Ubezpieczenia komunikacyjne, a szczególnie ubezpieczenia OC są zmorą kierowców nie od dziś. Wystarczy poczytać fora internetowe, by zorientować się, jak złożona jest to materia dla przeciętnego właściciela samochodu.
Firmy prześcigają się w oferowaniu coraz bardziej skomplikowanych produktów. Dla przeciętnego Kowalskiego, ubezpieczenie komunikacyjne zaczyna stanowić niemały problem. Przede wszystkim wiele kontrowersji budzi polityka zniżek i zwyżek. W ustawie nie jest jasno powiedziane jakie one mają być i w jakich okolicznościach udzielane. Zatem to woda na młyn. By wyróżnić się w stadzie ubezpieczycieli, zaczyna się gonitwa za coraz to nowymi zniżkami, choćby ostatnio modna zniżka z tytułu posiadania dzieci w wieku do lat 13. W tej sytuacji, należałoby się zastanowić, ile w rzeczywistości kosztuje takie ubezpieczenie, skoro można obniżać składki przy rosnących kosztach likwidacji szkód komunikacyjnych. Jak to naprawdę jest, i czy my dziś przepłacamy opłacając składkę OC czy też nie. Licząc wprost, iloczyn ilości wypadków komunikacyjnych i średniego, wypłaconego odszkodowania z tytułu ubezpieczenia komunikacyjnego, a jest to kwota ok 1700 euro, wychodzi, że polisa OC nie powinna kosztować więcej, jak 100zł. Ciekawe jest to, do czego doprowadzi wojna cenowa towarzystw ubezpieczeniowych. Z góry jednak wiadomo, jak na każdej wojnie, nie ma wygranych, są sami przegrani.
|